czwartek, 14 grudnia 2017

choinka, hej choinka

Przeziębione dziecko jest hmm trudne, nie jak zakatarzony mąż, jednak bardzo wymagające
i tak cały tydzień siedzimy w domy z G i wymyślamy cuda wianki.
Najchętniej G spędza czas w mojej pracowni, tak było i tym razem, wybrało sobie dziecko tkaninki na choinkę, obrało filc, później cekiny i koraliki. W miedzy czasie zrobiło awanturkę, bo beżowa choinka jest za jasna i jej się nie podoba.
Oto najprostszy przepis na choinkę
2 trójkąty (podstawa 16 cm, wysokość 20 cm), zszywamy razem, na dole zostawiamy dziurę na wywinięcie i jednocześnie na nóżkę.
Gotowe!

można pobawić się w doszywanie koronki (jeszcze przed zszyciem trójkątów) czy naszywanie koralików i innych cekinów

surowa bawełna

szyjemy choinkę

Lagre

tkaniny

kreatywne

a u Was jak ze zdrowiem i przygotowaniami do świąt?

ps. dziś przetapiałyśmy z dziewczynkami mydło! mega kreatywna zabawa <3
może kiedyś wam pokażemy

buziaki
LaGre

środa, 22 listopada 2017

rolnictwo i życiowe perypetie



kochani od października jestem słuchaczem studiów podyplomowych na kierunku rolnictwo. dlaczego? prawo polskie mnie zmusiło do dalszej edukacji i chęć posiadania kawałka ziemi <3

marzy mi się mąż w domu i małe gospodarstwo

na pierwsze nie mam wpływu, do drugiego staram się merytorycznie przygotować




po co o tym piszę?

chwalę się;) raczej tłumaczę z mojej nieobecności w sieci, choć nie ukrywam mam ochotę na nowego bloga, rolniczego, amatorskiego, może kogoś zarażę swoim chciejstwem?

parmakulturą? namiastką samowystarczalności?




Jesienne zmęczenie wkrada się bez pytania w moje życie, tydzień temu okazało się że na alecośtam.pl sprzedałam używane książki i byłam szczerze faktem zdumiona, bo o nich zupełnie zapomniałam. Naszczepcie kupująca pani zadzwoniła do mnie i mogłam się zrehabilitować. Czy po trzydziestce można mieć demencję? strach się bać.




W poniedziałek po dwóch tygodniach oczekiwania dotarła do mnie przesyłka z e księganii (nazwę pominę) a w niej dwie dodatkowe książki. W pierwszym odruchu poinformowałam księgarnię o pomyłce, po dwóch dniach bez odzewu już przywiązałam sie do tych książek, a tu dziś telefon, książki mam odesłać... ech, ale jak odesłać prawie swoje książki? kupiłam je, ku radości La i Gre:)




oto bohaterki:

obie autorstwa Holly Webb, seria: Zaopiekuj się mną., wydawnictwo Zielona Sowa









Pierwszą znamy, mieliśmy audiobook, niestety zniszczył się i nie można już odsłuchać książki. A może to dobrze?

Może La przeczyta ją sobie sama? Albo ja będę czytać:)




A wy o teraz czytacie dzieciom?




pozdrawiam i przesyłam Słońce

LaGre



środa, 4 października 2017

znacie Florke?

od dziś będę pisać tu o książkach, tylko tych, które są dla moich dzieci ważne
zaczynamy od Florki, autorka Roksana Jędrzejewska Wróbel, wydawnictwo Bajka

Roksana Wróbel


Uroczą ryjówkę poznałyśmy w tv, tak tak czasem oglądam z dziećmi bajki.
Często sprawdzamy później czy bohaterów kreskówek można spotkać w książkach. I tym razem się udało! Rzutem na taśmę na olx ktoś sprzedawał trzy części o Florce, stan idealny, cena też

Florka.Z pamiętnika ryjówki.
Florka. Listy do Babci.
Florka. Listy do Józefiny - nasz faworyt!

niedługo po tym wróża zębuszka zostawiła pod poduszką La kolejną część losów Florentyny

Florka. Mejle do Klemensa.

Dziś miałyśmy szczęście uczestniczyć w spotkaniu z panią Roksaną.
Nasza domowa biblioteczka powiększyła się o trzy książki z dedykacją!

Dowiedziałyśmy sie, że już niebawem dostępna będzie piąta część Florki. Zapiski ryjówki.
Może Mikołaj domyśli się zostawi ją nam pod choinkom? czas pokarze

Na spotkaniu zaopatrzyłyśmy się z trzy nowe książeczki, z autografem dla każdej z nas.

Melania i Melchior - książka o nieśmiałych i dla nieśmiałych

Gębolud - pełna humoru opowieść o czarodzieju

i Kamienica, jedyna nie przeczytana, mamy tu prawie 200 stron, może na kilka dni wystarczy:)

motto na dziś:Cudownie mieć dzieci i poznawać wraz z nimi takich ludzi!

niedziela, 27 sierpnia 2017

wyprawka bez naszywki?

wyprawka szkolna bez naszywek? nie możliwe:)
mały kawałek filcu uratował już nie jednemu tacie życie,
dziś pod igłę trafił kotek
uparty! nie chciał się narysować i czytelnie wyglądać przy swoich 9 milimetrach wzrostu
chyba go okiełznałam
Moje dziewczyny wybrały najlepszą wersję i widzą tam kota, a wy?

cat embriodery

Z moimi panienkami łatwo nie jest, starsza zafascynowana Koniami wybrała sowie materiały na worki do szkoły, i gdzie tu logika? konsekwencja? i choćby namiastka, że matka już troszkę poznała swoje dziecko?
a jeszcze miesiąc temu krzywiła się na widok uszytej dla siostry sówki...

haft na taśmie odblaskowej

personalizacja worek

Nie wiem kiedy te wakacje uciekły, cieszę się że już się kończą i trzy dni w tygodniu będę bez dzieci do południa, jupi!

oby do września

LaGre


czwartek, 17 sierpnia 2017

najgłupszy zabobon

chciałabym mieć czytnik myśli, wrzucałby co mi chodzi po głowie od razu na bloga ;)
cóż nie mam, a może i dobrze?

prawie 4 lata zbieram się, żeby napisać o jednym z najgłupszych wierzeń ludowych,
o tym że lepiej dziecko urodzić w 7 niż 8 miesiącu ciąży,
Ta "prawda" jest w ciąż żywa i pielęgnowana, będąc na patologii ciąży cztery lata temu słyszałam ją od kobiet, młodych i starszych, jak i od przyszłych tatusiów.
wkurza mnie to już 4 lata więc muszę napisać

dawno, dawno temu w dobrych domach, kiedy dziewczę niepokalane zachodziło w nieplanowaną ciąże rodzina wyprawiała rychły ślub. O ciąży rzecz jasna nie wspominając nawet wielebnemu,
i tym sposobem siedem miesięcy po ślubie rodziły się zdrowe niby wcześniaki!
ot tyle
tylko tyle
cała obłuda prawości w imię niegorszenia innych ciążą

inne czasy teraz mamy? może i inne ale ten najgłupszy - zagrażający życiu- zabobon jest żywy i dalej przekazywany z pokolenia na pokolenie!



środa, 2 sierpnia 2017

znaki czasu - pomocny tracer

dawno temu z dziewczynkami zrywało się liście babki i to były pieniądze:) czasem jeszcze płaciło się kamieniami - tak pamiętam ze swoich lat, później widziałam pieniądze zabawki a teraz, słyszę swoją małą (3,5) jak mówi, można kartą? o_O
stare ręce opadają ;)
dostosowałam się jednak do nowych czasów i zrobiłyśmy z dziewczynkami takie karty płatnicze!




a tu mój ulubiony laminator:) tracer

pozdrawiam wakacyjnie
Lagre

czwartek, 18 maja 2017

kwadratowa gra historyjkowa

Czytacie Świerszczyki?
Zaprenumerowaliśmy ten dwutygodnik w kwietniu, i teraz prawie systematycznie znajdujemy go w skrzynce na listy:)
Kapitalna sprawa!
Umówiłam się z dziewczynkami, że już nie będą kupować gazetek, w których jest niewiele do czytania i oszczędzam kochani!
Dodatkowo za wykupienie rocznej prenumeraty dziewczynki otrzymały książkę.

W każdym numerze Świerszczyka są karty do Kwadratowej Gry Historyjkowej.
Brakowało nam tylko opakowania, żeby się same nie pogubiły, i tak powstało  etui dedykowane grze.
haft na etui

janome mb 4

kwadratowa gra

Etui uszyłam z filcu, duże medale mieszczą się w zielonej kieszeni zapinanej na suwak, kwadratowe karty zajmują kieszeń główną. Etui ma tez zygzakowy uchwyt. W dobrze kolorów jak zwykle asystował Gre, dzielnie wybierał kolor suwaka i nicy do haftu.
La jeszcze nie widziała etui, mam nadzieje, że jej się spodoba, być może jutro zaniesie grę do przedszkola. A gracz z niej znakomity, Gre biła brawo słuchając wymyślonej historii i chętnie wręczała siostrze medale uznania.

I jeszcze jeden uszytek, dla delikatnych kobiet, którym pasy samochodowe uprzykrzają komfortową podróż latem. Ja od roku korzystam z takiej osłonki a teraz podarowałam ją mojej najlepszej sąsiadce <3 Materiały zakupiłam u Koty w Szyciarni. Was też drapią pasy?
ochraniacz z minky

pozdrawiam słonecznie, 
Lagre